Ciemno, ciemno, schodek, piętro, ciemno, schodek, piętro, ciemno, auuu, potknęłam się o stopień, przerwa, schodek, ciemno. Wreszcie drzwi z napisem "Takt". Dotarłam na miejsce. Huhuhuhu, głęboki oddech, chwila odpoczynku. Idę.
Weszłam, a moim oczom ukazał się ogromny przedpokój i dwoje drzwi. Zerknęłam przez szparę tych znajdujących się po prawej stronie i zobaczyłam kilkanaścioro ludzi siedzących przy stole i ucztujących w najlepsze.
W drugim pokoju było cicho. Dodam, że nie dlatego, że odbywał się tam wykład w języku migowym. Swoją drogą, ciekawe czy artyści potrafią tworzyć w migawkach?
- Spokojnie, bez nerwów. Trzeba przeanalizować sytuację - pomyślałam a gruba żyła pojawiła się na mojej skroni. - Po pierwsze, nie mogę wrócić do radia z pustym minidisciem, bo mi już nigdy niczego nie zlecą. Sprawa jest przesądzona. Zostaję. Tylko, o co mam się zapytać, skoro nawet nie znam nazwiska jubilata i nie wiem jak wygląda? Stary, młody? Chyba facet? Z naciskiem na chyba. Gdybym chociaż wiedziała, co to za jubileusz? O czym oni w ogóle piszą w tym "Takcie"? Trąba ze mnie a nie dziennikarka. Trzeba było to wszystko sprawdzić w redakcji.
Myślałam i myślałam, lecz żaden mądry pomysł nie przychodził mi do głowy. Miałam za to wizję mojego zawodowego upadku. - Młoda dziennikarka z hukiem wylądowała na bruku, jeszcze przed startem swojej kariery. Największa porażka w dziejach dziennikarstwa. - kompromitujące nagłówki gazet latały mi po głowie.
Całe szczęście towarzystwo z pokoju obok bawiło się na tyle dobrze, że nie dostrzegło sterczącej przy drzwiach wejściowych osoby z mikrofonem w dłoni, wyglądającej na potrzebującą specjalnej troski. Kiedyś wreszcie ktoś mnie zauważy. Chociażby pod koniec imprezy, kiedy wszyscy będą rozchodzić się do domów. - to był wystarczający powód, żeby przerwać literacką fetę na sto dwa.
hahahahaha już widzę tą Twoją minkę sierotki:)))
OdpowiedzUsuń