- Nie wiedzą, co tracą - myślałam wściekła. - Gdyby tylko dali mi coś do roboty, zrobiłabym im taki materiał, którego nie powstydziłaby się radiowa "Trójka". Cóż, skoro nie chcą mojej pomocy, to niech się męczą sami.
Wobec powyższego, nie pozostało mi nic innego, jak czekać. Tylko, na co? Siedziałam więc i w dalszym ciągu zaznajamiałam się z krzesłem. Zaczęliśmy stanowić jedność. Poznałam każde jego skrzypnięcie, a ono każdą część mojego siedzenia i wszystkie wystające kości. Siedziałam, siedziałam i siedziałam, aż przyszła pewna uśmiechnięta od ucha do ucha dziennikarka, oznajmiając mi i drugiej stażystce, że mogłybyśmy zrobić jakiś krótki materiał.
Krew zaczęła mi buzować w żyłach, na myśl, o niezmiernie ważnym zadaniu, jakie za chwilę otrzymam. Może jakieś sławy przyjechały do miasta i będziemy przeprowadzać z nimi wywiad, albo jakiś przestępca został właśnie skazany na karę dożywocia i akurat z nami zgodził się porozmawiać przed odsiadką?
- Pojeździcie po przychodniach i popytacie ludzi po sześćdziesiątym roku życia, czy korzystają z bezpłatnych szczepień przeciwko grypie.- oznajmiła kobieta. - Pogadajcie też z pielęgniarkami i lekarzami. - dodała. Czar prysł. Pantofelek został na schodach, a Kopciuszek wrócił do kuchni.
Żeby przynajmniej ta grypa dziesiątkowała ludzi. Taka hiszpanka na przykład, albo co. A tu masz... Niewinne szczepionki i to w dodatku za darmo.
Wobec powyższego, nie pozostało mi nic innego, jak czekać. Tylko, na co? Siedziałam więc i w dalszym ciągu zaznajamiałam się z krzesłem. Zaczęliśmy stanowić jedność. Poznałam każde jego skrzypnięcie, a ono każdą część mojego siedzenia i wszystkie wystające kości. Siedziałam, siedziałam i siedziałam, aż przyszła pewna uśmiechnięta od ucha do ucha dziennikarka, oznajmiając mi i drugiej stażystce, że mogłybyśmy zrobić jakiś krótki materiał.
Krew zaczęła mi buzować w żyłach, na myśl, o niezmiernie ważnym zadaniu, jakie za chwilę otrzymam. Może jakieś sławy przyjechały do miasta i będziemy przeprowadzać z nimi wywiad, albo jakiś przestępca został właśnie skazany na karę dożywocia i akurat z nami zgodził się porozmawiać przed odsiadką?
- Pojeździcie po przychodniach i popytacie ludzi po sześćdziesiątym roku życia, czy korzystają z bezpłatnych szczepień przeciwko grypie.- oznajmiła kobieta. - Pogadajcie też z pielęgniarkami i lekarzami. - dodała. Czar prysł. Pantofelek został na schodach, a Kopciuszek wrócił do kuchni.
Żeby przynajmniej ta grypa dziesiątkowała ludzi. Taka hiszpanka na przykład, albo co. A tu masz... Niewinne szczepionki i to w dodatku za darmo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz