piątek, 15 czerwca 2012

Niewychowany kocur

Z cyklu "Dramatyczne przeżycia babci i wnuczki":


"...Wreszcie dotarłyśmy do domu. Na klatce strasznie śmierdziało, bo kot pani Kosiorowej po prostu się zsikał. Już wam mówiłam, że to chamidło. W mieszkaniu ogrzałyśmy się pijąc ciepłą herbatę i poszłyśmy do piwnicy po warzywa. Na klatce znowu śmierdziało..."

Koci skręt

1 komentarz:

  1. hahahahah A Ty w jakim wieku byłaś,że znałaś i używałaś takie słowa na "ch"?;)

    OdpowiedzUsuń