Z cyklu "Infantylne listy do rodziców":
"...Później znowu zaczęłam bawić się w wypełnianie kwitów i wtedy zadzwonił dzwonek. Okazało się, że to ciocia Renia, wuj Jarek i Szymek. Zaraz się z nim zaczęłam bawić, a później Szymek zaczął tak jeść, że aż zjadł pięć kanapek. Ciocia Renia zrobiła taaakie gały..."
HAHAHHAHAHAHAHHAHA:)))))))))))
OdpowiedzUsuń