- Pani jest nowa? - zapytał. O nie! Wysłali ochroniarza, żeby mnie wywalił! Wykopią mnie stąd jak jakiegoś kowboja z saloonu.
- Taaak... - odrzeklam przełykając ślinę.
- Dobrze. Mam dla pani identyfikator. Proszę się zgłosić po niego później - powiedział wąsaty.
- Tak jest. - odrzekłam zaskoczona i jednocześnie pełna radości z takiego obrotu sytuacji. Hurra, zostaję w radiu! Mój występek został niezauważony! W podskokach, niczym gazela pobiegłam na górę.
- Dzień dobry! - huknęłam na caly regulator. A co tam, niech wiedzą, że już jestem.
- Dobrze. Mam dla pani identyfikator. Proszę się zgłosić po niego później - powiedział wąsaty.
- Tak jest. - odrzekłam zaskoczona i jednocześnie pełna radości z takiego obrotu sytuacji. Hurra, zostaję w radiu! Mój występek został niezauważony! W podskokach, niczym gazela pobiegłam na górę.
- Dzień dobry! - huknęłam na caly regulator. A co tam, niech wiedzą, że już jestem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz