czwartek, 12 lipca 2012
Salsa w sosie własnym
Po ostatnich upałach, trochę się dziś ochłodziło. Pogoda w sam raz na taniec. Dzisiaj gorąca salsa w dwóch odmianach.
Salsa calena pochodząca z kolumbijskiego miasta Cali zwana inaczej salsa con el punta del pie, czyli z naciskiem na pracę nóg. Jest to pomieszanie mamba, czaczy, paczangi i jeszcze kilku latynoamerykańskich tańców, o których istnieniu większość europejczyków nie ma zielonego pojęcia.
http://www.youtube.com/watch?v=DSSTwbAj_BU&feature=related
Tak z kolei salsę tańczą kubańczycy:
http://www.youtube.com/watch?v=_Or8JEXZV4M&feature=related
Na Kubie dużą popularnością cieszy się rueda de casino czyli salsa tańczona w grupie:
http://www.youtube.com/watch?v=J_Yk03vge2c
Według encyklopedii jest to "dynamiczne wykonywanie figur", znawcy nazywają ją też tańcem chodzonym, wykonywanym "od niechcenia".
Kto powiedział, że salsa to taniec dla par?
Tak salsę tańczą panowie:
http://www.youtube.com/watch?v=yoCfXlqYCHs
A tak salsę tańczy Jennifer Lopez. Musicie jednak najpierw przebrnąć przez rozmowę w programie telewizyjnym:
http://www.youtube.com/watch?v=x-EHOKYYkqk
Trochę się tego nagromadziło, a mogło jeszcze więcej, bo salsa to sos zrobiony z różnorodnych składników. Każdy dodaje to co lubi.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz